check-completeic-deleteic-deletedateic-edit-48pxic-errorfacebook-footergoogle-plus-footerinstagram-footic-chevron-left-doubleic-chevron-leftodnoklassniki-footic-chevron-right-doubleic-chevron-righttwitter-footuploadic-visibility-48pxic-visibility-off-48pxvkontakte-foot

Inflacja w Polsce 2022 – najważniejsze informacje

Inflacja w Polsce 2022 – jaki jest poziom, z czego wynika?

Inflacja, czyli ogólny wzrost cen towarów i usług występuje obecnie w niemal całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce. Wysoka inflacja sprawia, że jesteśmy w stanie nabyć mniej dóbr i usług (zakładając niezmieniony poziom zarobków), przez co społeczeństwo ubożeje. Jaka jest inflacja w Polsce, z czego wynika i kiedy zacznie spadać?

Jak rozumieć pojęcie inflacji?

W teorii ekonomii mocno podkreśla się, że inflacja nie jest zjawiskiem negatywnym, jednak musi kształtować się na stosunkowo niskim poziomie, nie przekraczając 5%. Mówimy wtedy o inflacji pełzającej, która ma pozytywny wpływ na rozwój gospodarki, konkurencyjności i przedsiębiorczości. Na czym polega inflacja pełzająca? Otóż jest ona tożsama z nieznacznym wzrostem cen towarów i usług, a tym samym, jak wspomniano wyżej, nie powinna przekroczyć 5%. Władze monetarne zwykle starają się, aby nie wynosiła ona nie więcej, niż 2-3%. Jeśli natomiast mamy do czynienia z inflacją kroczącą (5-10%) bądź galopującą (11-50%), to w rzeczywistości społeczeństwo zaczyna realnie ubożeć. Wszystko dlatego, że za taką samą kwotę pieniędzy jesteśmy w stanie kupić coraz mniej. Takie zjawisko ma miejsce właśnie teraz w Polsce. Płacimy więcej przede wszystkim za:

  • energię elektryczną,
  • gaz,
  • pieczywo,
  • produkty spożywcze,
  • paliwo.

Warto mieć na uwadze, że inflacja wiąże się z ogólnym wzrostem cen dóbr i usług, co oznacza, że więcej zapłacimy również za towary uważane za luksusowe. Niemniej jednak przeciętnych konsumentów najbardziej dotyka problem wzrostu cen podstawowych produktów, które są niezbędne do życia. 

Z czego wynika wzrost inflacji w Polsce?

W ciągu ostatnich kilku lat w Polsce mieliśmy do czynienia ze stabilnym poziomem inflacji, która kształtowała się średnio od 2% w 2017 roku do 3,4% w roku 2020.,Może więc dziwić, że dziś inflacja w Polsce wynosi aż 8,5%. Są to dane, które Główny Urząd Statystyczny podał za miesiąc luty. Warto mieć na uwadze, że inflacja jest wartością uśrednioną, zatem nie obrazuje w jasny sposób, o ile wzrastają ceny konkretnych produktów. Eksperci przewidują, że w kolejnych miesiącach możemy mieć do czynienia ze wzrostem inflacji w Polsce, aż do momentu, gdy osiągnie ona wartość dwucyfrową. Wiadomo już, co się dziej, gdy rośnie inflacja, warto więc zastanowić się, z czego wynika obecna sytuacja w Polsce? Przyczyn inflacji możemy upatrywać się przede wszystkim w zbyt dużej ilości pieniądza, jaka od pewnego już czasu znajduje się w obiegu. Wynika ona z polityki prowadzonej przez Narodowy Bank Polski, polegającej na utrzymywaniu niskiego poziomu stóp procentowych. Dzięki temu kredyt był tani, przez co zobowiązanie zaciągało coraz więcej osób. Problemem mogą być również programy socjalne, na mocy konsumenci otrzymują różnego rodzaju zasiłki. Choć tego typu pomoc praktykowana jest we wszystkich krajach rozwiniętych, to nie ulega wątpliwości, że w ostatnim czasie nastąpiła redystrybucja dochodu na wysokim poziomie. Społeczeństwo, które posiada dużą ilość pieniądze, wykazuje większy popyt na towary i usługi. Z drugiej strony producenci nie są w stanie zwiększyć mocy przerobowych, przez co dostarczają na rynek takie same ilości dóbr, przy znaczącą większym popycie. W tym momencie zaczyna działać prawo popytu i podaży – jeśli towaru jest na rynku zbyt mało, a klienci zgłaszają na niego zapotrzebowanie, to można podwyższyć ceny. Zwróćmy uwagę, że wzrost cen czynników produkcyjnych (energia, praca i im podobne), z którym mamy do czynienia obecnie, również przekłada się na wzrost cen dóbr i usług.

Kiedy inflacja w Polsce zacznie spadać?

Większość obywateli zadaje sobie pytanie, co wpływa na inflację w Polsce oraz kiedy możemy spodziewać się spadków cen bądź przynajmniej ich ustabilizowania? Nie ulega wątpliwości, że wysoka inflacja „konsumuje” oszczędności, powoduje ubożenie społeczeństwa i może prowadzić do wzrostu bezrobocia. Niemniej jednak obywatele nie mają większego wpływu na, to kiedy inflacja zacznie spadać. Za politykę monetarną odpowiedzialny jest bowiem Narodowy Bank Polski, zatem wszelkie decyzje podejmowane są odgórnie. Eksperci upatrują możliwości spadku cen w podwyżce stóp procentowych. Miały one już miejsce, jednak nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, zatem z czasem należy spodziewać się kolejnych podwyżek. Kredyt stanie się droższy, jednak dzięki temu z rynku zostanie zabrany nadmiar pieniądza. Zjawisko inflacji kroczącej, czyli mieszczącej się w przedziale 5-10%, prawdopodobnie będzie nam towarzyszyło przez cały rok 2022. Większych spadków możemy spodziewać się dopiero w kolejnym roku, choć na dzień dzisiejszy trudno przewidzieć, jak będzie kształtowała się sytuacja dotycząca na przykład wzrostu cen czynników produkcyjnych. Nie ulega jednak wątpliwości, że inflacja staje się dla przeciętnego obywatela coraz bardziej uporczywym zjawiskiem. Dlatego też warto zadbać przede wszystkim o ochronę oszczędności, inwestując je na przykład w nieruchomości bądź w złoto. Należy szukać pewnych produktów inwestycyjnych, które chronią przed wysoką inflacją, z jaką mamy do czynienia obecnie.